Z CYKLU: zacznij lekko poniedziałek – Nasz filmik z tegorocznej Wielkanocy… poniedziałek, 24 kwietnia 2017

 

I jest! Zgodnie z obietnicą zrobiliśmy z Janim filmik o tym jak wyglądała nasza Wielkanoc. W tym roku było bardzo tradycyjnie. Naszą Wielkanoc spędziliśmy z całą Sałatką i było fantastycznie. No cóż… Nie będę ukrywać… Do dań serwowanych podczas greckiej Wielkanocy reczej się nie przekonam. Brrr… Ale sama Wielkanoc to przepiękny rodzinny okres wypoczynku i świętowania.  Zobaczcie sami ;) Miłego oglądania!

Sałatka po grecku TV – odc. 19: Jak zrobić sałatkę po grecku?… sobota, 1 kwietnia 2017

I jest! Nasz pierwszy filmik nowym aparatem! Nie możemy się z Janim jeszcze nim nacieszyć. W końcu mamy dokładnie taką jakość o jaką nam chodziło:D

Od teraz nasze filmiki pojawiać się będą jeszcze częściej. Czego będą dotyczyć? Grecji rzecz jasna! Jak zawsze będziemy  w nich dużo gotować i podróżować po Elladzie. Kiedy  tylko przypłyniemy znów na Korfu, pojawiać się będzie coraz więcej filmów o Kerkirze. Nowością, która może bardzo się Wam spodobać będą filmiki lifestylowe.

Jeśli macie jakieś propozycje, jest coś co bardzo chcielibyście zobaczyć – koniecznie napiszcie o tym w komentarzu.

Nasz pierwszy filmik po technicznym liftingu  dotyczy rzeczy najważniejszej! Raz jeszcze…

Jak zrobić sałatkę po grecku?

Składniki, których będziecie potrzebować to:

ogórek

pomidor

papryka

cebula biała lub czerwona

kilka oliwek

gruby plaster fety

ocet winny

oliwa z oliwek

szczypta soli

oregano

Jak taką sałatkę zrobić? Na spore kawałki kroicie pomidora i ogórka.  Kawałki najperw pomidora, a później ogórka kładziecie na talerzu. Następnie kładziecie kilka krążków papryki i cebuli oraz kilka oliwek (mogą być z pestkami). Całość skraplacie kilkoma kroplami octu winnego. Niczego nie mieszacie! Nakładacie jeden (sic!), gruby plaster fety. Całość polewacie oliwą z oliwek, posypujecie solą i oregano. I już gotowe!:D

Jeśli szukacie promocji na produkty, które zostały użyte w tym przepisie, sprawdźcie stronę –
https://www.qpony.pl/lidl
  gdzie znajduje się gazetka Lidla.

W tym momencie warto też przypomnieć, kto kim jest tu na blogu. O tym przeczytać możecie TUTAJ!

Nasz program na żywo w „Pytanie na Śniadanie”… czwartek, 16 marca 2017

-Trzy! Dwa! Jeeeden! I leeecimy! Kuchnia!!!

I nagle z jednego gigantycznego harmideru, rodzi się jeden wielki porządek. Wszystkie trzy wielkie kamery kierują się na nas! Nie wiem jak to się dzieje. Puszcza mi stres. W głowie czuje 100% koncentracji i to, że jestem w swoim świecie. Śmiejemy się, rozmawiamy o różnych rzeczach i gotujemy. A ja  mimo wszystko nadal nie wierzę, że to dzieje się naprawdę. Moment, w którym spełnia się jedno z moich marzeń. Sytuacja, która działa się w mojej głowie setki razy, właśnie przemienia się w rzeczywistość.

Kiedy  przez chwilę leci przerwa na reklamy, w studio jest jeden wielki chaos. Dopijam kawę. Makijażystka przypudrowuje mój nos i czoło, by na pewno wszystko było idealnie. Ktoś co chwilę robi nam zdjęcie. Śpieszymy się, bo za pięć minut  gotowe musi być następne danie, a my naprawdę robimy wszystko od A do Z w kuchni w studio. W międzyczasie Marzena Rogalska śmieje się tak, że chyba słychać ją na zewnątrz i już zapowiada się u nas na Korfu;D Tomek Kamel droczy się, że strzelił focha, bo nie mamy dla niego tzipouro [co to jest TZIPOURO]. Ci ludzie są przesympatyczni, również kiedy wychodzą poza kadr kamery. Mówią co poprawiać, pytają się czy na pewno wszystko jest ok. Marzena ciągle się śmieje i kogoś przytula.

Atmosfera w studio jest fantastyczna. Nie mam pojęcia jak to się dzieje. Że za każdym razem, kiedy na chwilę jest przerwa na reklamy, panuje taki rozgardiasz, że głowa mała. A kiedy wszystko leci już na żywo, jest taki porządek że mucha nie siada.

 

W ubiegłą sobotę spełniliśmy z Janim jedno z naszych marzeń. Do Grecji wróciliśmy padnięci, ale jednocześnie już nie możemy się doczekać się kolejnej takiej przygody.

Dlaczego udział w tym programie był dla nas aż tak ważny??? Trzy lata temu nagraliśmy nasz pierwszy filmik na YouTube, o tym jak zrobić sałatkę po grecku. Racjonalnie rzecz ujmując ten filmik powinnam już dawno z YouTuba usunąć. Jest obiektywnie bardzo  słaby. Jednak jedna z zasad blogerów i YouTuberów mówi o tym, że nie wolno kasować swoich początkowych wpisów i filmików. Dlaczego? Bo to właśnie one pokazują najlepiej drogę jaką przechodzimy podczas rozwoju w dziedzinie, w której pracujemy. Dlaczego więc jestem tak dumna z naszego udziału w PnŚ? Zobaczcie  ten właśnie filmik, który jest niżej.

I porównajcie do tego, co stało się jedynie trzy lata później…

(nasze wejścia na żywo w „Pytanie na Śniadanie”)


http://pytanienasniadanie.tvp.pl/29451449/kuchnia-grecka-w-polskim-stylu-moussaka

Kto by pomyślał? Ale tak właśnie jest… Kiedy się wierzy i pracuje dając 100% siebie… Wtedy naprawdę marzenia się spełniają…

Sałatka po grecku TV – odc. 18: Jak zrobić pastitsadę, czyli jedno z najpopularniejszych dań Korfu… środa, 11 stycznia 2017

Jak zawsze po Bożym Narodzeniu, w Polsce zostaje trochę dłużej, by nacieszyć się i Polską, i  rodzinką, i przyjaciółmi. I na  własnej skórze znów przypominam sobie, że zima w Polsce  potrafi dać w kość. Jest naprawdę zimno!

Choć kuchnia grecka często kojarzy się przede wszystkim z fantastycznymi rybami i owocami morza, które najlepiej smakują latem, znaleźć w niej  można również wiele potraw, które idealnie nadają się na zimę. Jedną z nich, jest jedno z trzech najsłynniejszych dań Korfu – pastitsada. Podobnie jak większość dań, które na co dzień je się na Korfu,  również i pastitsada jest pamiątką po okresie dominacji weneckiej.

Bez dwóch zdań…  I bez zbędnej kokieterii… Jest to moje absolutnie ulubione danie z Korfu! Mieszkańcy wyspy potrafią robić ją tak, że dosłownie rozpływa  się w ustach. Pastitsada jest również daniem popisowym Rexa [kliknij TU!], czyli restauracji gdzie zatrzymujemy się na przerwę obiadową podczas naszej wycieczki Miejsca Korfu. Mam poważne przypuszczenia, że pastitsada z Rexa, jest jedną z najlepszych na Korfu. Z wielką przyjemnością testuje to, kiedy tylko mam  okazję!:D

Czym jednak jest pastitsada? Każdy pojedyńczy składnik,  to niby nic szczególnego. Ale ich połączenie rodzi fantastyczne danie obiadowe, które smakuje nieco orientalnie. Podstawą pastitsady jest dobrej jakości wołowina. Potrzebny jest też makaron, który jest duży. Im większy makaron, tym lepiej. Ale to niezwykłe „coś” dają   przyprawy, w których dominuje cynamon. Co dokładnie jest potrzebne do pastitsady i jak ją zrobić? Zapraszamy Was z Janim na nasz nowy filmik kulinarny!

My, po obiedzie w Rexie:D

My, po obiedzie w Rexie:D

 

 

Vasilopita. Czyli kto w tym roku będzie mieć szczęście?… piątek, 6 stycznia 2017

Według greckiej tradycji, w Nowy Rok chwilę po wybiciu północy, w greckich domach kroi się ciasto nazywane „vasilopitą”. Każdy musi dostać swój kawałek. Noc podczas której kończy się stary rok i wita ten nowy, jest dla Greków bardzo rodzinny. Trochę inaczej niż w naszej tradycji, wszyscy gromadzą się w domach. I dopiero po współnym zjedzeniu kolacji, a później vasilopity, grubo po północy Grecy wychodzą na noworoczne imprezy.  Przy jedzeniu tego ciasta, jest zawsze bardzo dużo emocji. Dlaczego?

Podczas wyrabiania ciasta, do każdej vasilopity wkłada  się monetę. Kiedy w noworoczną noc dzieli się ciasto na  kawałki, osoba której część zawiera monetę – przez kolejnych 12 miesięcy będzie  mieć najwięcej szczęścia.  Zwyczaj jak zwyczaj. Ale wszystkie swoje tradycje Grecy zawsze biorą bardzo na serio! Dodatkowo,  domownicy na stół kładą pieniądze. Zwycięsca – zgarnia wszystko. Emocje przy jedzeniu vasilopity potrafią więc sięgać zenitu!

W tym roku Jani na Boże Narodzenie i Sylwestra był w domu. Boże Narodzenie nie ma dla Greków aż tak wielkiej wagi, więc Jani został sam. Natomiast na Nowy Rok, do naszego domu przyjechali Feta z Pomidorem.

Kiedy w Grecji było już po północy, połączyliśmy się z Janim na Skype.  W naszym domu Pomidor właśnie kroił  vasilopitę.

-O! Dorota! – krzyknął Pomidor, kiedy zobaczył mnie na ekranie – Ten kawałek jest dla ciebie!! Ten dla mnie, ten dla mamy, ten dla Janiego, ten dla Olivki, a ten dla Pieprza. A ten jest „dla domu”. No to sprawdzamy…

Można by oczekiwać, że każdy zacznie zwyczajnie swój kawałek jeść. Nic jednak bardziej mylnego. Pomidor nawet nie położył kawałków na talerzyki. Chwycił nóż jeszcze mocniej i zaczął dziobać w cieście, rozpoczynając poszukiwania szczęśliwej monety. Po kilku chwilach krzyknął z najprawdziwszym przerażeniem:

-Nie ma! Tu nie ma monety!

-Sprawdź dokładnie! – powiedziała Feta – Chyba, że… to nowe rozporządzenie Ciprasa i zaczyna oszczędzać nawet na  monetach w vasilopicie!

-Nie żartuj Feta! To ciasto jest oszukane! Naprawdę, tu nie ma monety… Jak nie znajdę, to jutro rano idę z tym bublem do cukierni!

Pomidor, zawziął się w sobie, jak to prawdziwi Grecy mają w zwyczaju.  Wstał z krzesła. Stanął pewnie, rozchylając przy tym ramiona. Zaczął dziobać nożem kawałek  po kawałeczku.

W międzyczasie rozanielona Feta zdała mi sprawozdanie z porządków, które właśnie robi w naszym domu. Pranie. Podłogi. Okna. Dokładne czyszczenie piekarnika. Wiem… Wiem… Kiedyś ze złości, byłabym cała czerwona. Natomiast teraz słuchałam tego wzdychając, że życie jest jednak piękne. Feta znalazła kolejny sposób, by pranie było jeszcze bielsze, a są nim specjalne, super nowoczesne kapsułki, które zamiast proszku wrzuca się do pralki:

-Mówię ci Dorota! Rewelacja! Koszule Janiego jeszcze  nigdy wcześniej nie były tak białe!

-Jeeeeeest! Feta! Znalazłem!!! Znalazłem tę cholerną monetę!

Wszyscy zamarli i spojrzeli na Pomidora, by dowiedzieć się  w czyim kawałku była w tym roku moneta.

-I co? – spytała Feta.

-No… Teraz to już trudno powiedzieć… – odpowiedział  Pomidor patrząc na jedną wielką podziobaną nożem górę okruchów, która jeszcze kilka chwil wcześniej nazywana była vasilopitą. Ciasto wyglądało jakby ktoś właśnie dokładnie zmielił je niemalże na pyłek.

-Teraz to już nie mam pojęcia, czyj był to kawałek… Ale… że tak długo nie mogłem jej znaleźć… To dopiero!

Jak mniej więcej udało się nam określić, moneta była w części „dla domu”. Moja interpretacja jest taka:  szczęście będzie nam sprzyjać i dzięki temu szybko przeprowadzimy się na Korfu!:***

Co jest jednak w tym wszystkim najśmieszniejsze… Z ręką na sercu, ani Feta, ani Pomidor ani Jani, nikt nawet nie spróbował swojego kawałka, czy też raczej okruchów  noworocznej  vasilopity…

Nasza vasilopita. Na chwilę przed ostatecznym poszukiwaniem monety...

Nasza vasilopita. Na chwilę przed ostatecznym poszukiwaniem monety…

Sałatka po grecku TV – odc. 17: Najpyszniejsza rzecz, jaką można zrobić ze zwykłych buraków… piątek, 20 maja 2016

Powszechnie wiadomo, że buraki są bardzo zdrowe i dobrze jest co jakiś czas je jeść. Przez długi czas nie mogłam się do nich przekonać, uznając że to jedno z najnudniejszych warzyw na świecie, o smaku zupełnie nijakim. Dopiero kilka lat temu, przypadkiem spróbowałam sałatki z buraków w jednej z greckich tawern. Smakowały świetnie! Co prawda smak buraka, to nic nadzwyczajnego, ale  tak jak z wieloma innymi neutralnymi rzeczami, nadają się idealnie, żeby wyrazisty smak im nadać i uzyskać przez to coś zupełnie innego.

To danie, które jadłam w tawernie i które w Grecji je się dość często, trochę zmieniłam i wyszło mi coś jeszcze lepszego. To jeden z  najłatwiejszych przepisów świata. Jeśli buraki są już ugotowane, całość wykonania nie przekracza 1 minuty. Zobaczcie sami na tym filmiku! Niżej podaje składniki, a jeszcze niżej zapraszam do oglądania. Dziś „sałatka buraczana” w wydaniu greckim. Smacznego:D

 

Składniki na dwie porcje:

- 4-5 średniej wielkości buraków, ugotowanych i pociętych na grube plastry (najlepiej pociąć je na plastry jeszcze przed gotowaniem)

-oliwa z oliwek

-kilka kropli cytryny

-sól i pieprz

-oregano

-trochę fety

-orzechy pistacjowe, najlepiej lekko prażone, mogą też być prażone ziarna słonecznika lub pestki dyni.

 

Sałatka po grecku TV – odc. 16: BRIAM! Czyli co jedzą Grecy w czasie Wielkiego Postu?… piątek, 18 marca 2016

W ten poniedziałek w Grecji rozpoczął się Wielki Post. Grecy, którzy restrykcyjnie przestrzegają zasad Kościoła Prawosławnego, przez 40 dni nie będą jeść mięsa, ani produktów pochodzenia zwierzęcego. Dla wielkiej części Greków, to prawdziwe poświęcenie, bo mieszkańcy Ellady uwielbiają jeść mięso!

Dziś, w naszym kolejnym filmiku kulinarnym, pokazujemy Wam jedną z najbardziej popularnych propozycji na typowy grecki obiad, który nie zawiera ani mięsa, ani nabiału – idealnie więc nadaje się  na Wielki Post.

Briam to zdaje się jedna z najprostrzych do wykonania potraw typowo greckich. Składa się z najróżniejszych warzyw, które kroimy na kawałki, zalewamy wodą i gotujemy około pół godziny. W skrócie –  to właściwie koniec… Dokładny przepis – zobaczycie w naszym filmiku!

Na koniec mała uwaga dotycząca potrzebnej ilości wody. Wersji tego przepisu jest wiele. W naszym filmiku mówimy, że garnek należy do połowy zalać wodą. Jedząc nasz briam doszliśmy do wniosku, że wody powinno być nie pół, a 1/3 garnka. Wtedy będzie idealnie!

    Koniecznie piszcie w komentarzach, jeśli będziecie próbować!:D

 

Sałatka po grecku TV – odc. 15: Faworki w odsłonie greckiej… wtorek, 22 grudnia 2015

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami. Wigilia już w najbliższy czwartek! Czas zatem najwyższy na nasz świąteczny filmik ;)))

Nie ma co owijać w bawełnę.   Polskie Boże Narodzenie jest dużo barwniejsze niż Boże Narodzenie w wydaniu greckim. A przynajmniej tak jest dla mnie:DD  W Wigilię, na typowo greckim stole pojawią się te same dania, które je się przy każdej innej uroczystej okazji. Różnego rodzaju mięsa, sałatki, poure ziemniaczane, ryż lub też zwykłe frytki. Do tego wino i słodkości. Tylko na marginesie dodam, że danie typu „ryba po grecku” w Grecji nie istnieje i nawet nie przywodzi na myśl  greckich smaków.

Typowo greckich przepisów na Boże Narodzenie nie jest więc aż tak wiele. Są to głównie słodkości z dodatkiem cynamonu, orzechów, miodu. Właściwie wszystkie najważniejsze przepisy, które typowe są dla tego okresu w Grecji, już pojawiły się na blogu. Linki do nich są niżej.

Teraz pozostaje nam zabawa składnikami, inne dodatki i różne wariacje. Przepis na faworki w wydaniu greckim, był jednym z pierwszych przepisów, jakie pojawiły się na Sałatce. Dziś proponujemy go raz jeszcze, ale  w wersji filmowej:D

Jeśli więc macie ochotę na przepyszny grecki akcent w te Święta, proponuje właśnie greckie faworki. Samo ciasto wykonuje się dokładnie tak samo, jak w wydaniu polskim.  Sekretem, który diametralnie zmienia smak jest syrop. Mieszanka miodu… cytryny… orzechów… cynamonu… I typowy grecki akcent gotowy na polskim stole!:D

     Serdecznie zapraszam na nasz filmik!

POLSKIE FAWORKI W WYDANIU GRECKIM – nasz pierwszy przepis

PAKSIMADI – świąteczny sucharek

MELOMAKARONA – greckie ciastka w polewie miodowo – orzechowej

KOURABIEDES – ciastka maślane w posypce z cukru pudru

 

Co to jest SAGANAKI?… wtorek, 14 lipca 2015

 

   Grecka kuchnia jest królestwem najróżniejszych przystawek (mezedes). Zapiekana feta. Chipsy z cukini. Tsatsiki. Sałatka po grecku. Chleb polany oliwą. Tak wyliczać można długo. Jedną z moich ulubionych przystawek jest saganaki.  Co to jest?

      Saganaki robi się z twardego, owczego sera, najczęściej kaseri, który jest ostry i słony w smaku. Obtacza się go w panierce z jajka, bułki tartej, mąki i smaży na patelni. Następnie kładzie się go na stole, przed podaniem dań głównych. Trzeba jeszcze koniecznie porządnie skropić go sokiem z cytryny i… prawdziwe niebo w gębie!  Panierka lekko chrupie, a chwilę później czuć zdecydowany, słony smak twardego sera. Koniecznie spróbujcie, jeśli tego lata będziecie w Grecji!

Grecka Wielkanoc jest przepiękna, ale… Dlaczego dla typowego Polaka, smaczna raczej nie będzie?… czwartek, 16 kwietnia 2015

Magiritsa

Magiritsa

     -Jani! Jak myślisz, jaki przepis moglibyśmy przygotować na Wielkanoc w przyszłym roku?

      -W tym roku mieliśmy tsureki. Ale nie wiem dlaczego wciąż tak wzbraniasz się przed baranem na rożnie?

      -O nie! Tylko nie baran… Błagam! Zresztą, co to byłby za przepis? Weź barana, przebij biedaka wielkim, metalowym drągiem   i obracaj godzinami nad ogniem…

      -Wbrew pozorom to wcale nie jest takie proste! Zacznijmy od tego, że  trzeba dobrze wiedzieć, jak go nabić. Jak przebić się przez odbyt, jak ominąć organy, a później odpowiednio przebić czaszkę.  A to jeszcze nie wszystko! Trzeba jeszcze…

     -O Boże! Skończ błagam, bo mi niedobrze… Wymyśl coś innego!

     -Na Wielkanoc w Grecji bardzo popularna jest jeszcze magiritsa.

     -To zdaje się taka zupa mięsna? Coś już słyszałam… Co dokładnie potrzeba?

     -Barana! Albo owcę. Tak, to jest zupa mięsna. Je się ją najczęściej w nocy z soboty na niedzielę, kiedy kończy się Wielki Post. Każdy wtedy nie może się już doczekać mięsa. Najpierw  przygotowujesz: wątrobę, płuca, serce, nerki, trzustkę, nadnercza oraz takie gruczoły z szyi. Jest z tym trochę roboty. No i jelita! Właśnie… Jelita trzeba przewrócić na drugą stronę i bardzo dokładnie je wyczyścić. Później, jak to wszystko masz już wymyte  to…

     -Dobrze! Starczy… Myślę, że ten przepis… Hmmm… Jakby to powiedzieć… Wiesz co? A może by tak w przyszłym roku pojechać na Wielkanoc na Korfu… Zobaczyć jak na Liston wyrzucają z okien wazy w Wielką Sobotę… Przecież tam Wielkanoc jest jedną z najpiękniejszych z całej Grecji!

    -No, ale… Jak niby na Korfu mam ci ugotować magiritsę?!?!